Czy truskawki powinno się wapnować?

Informacje wprost z tawerny

Czy truskawki powinno się wapnować?

Od kilku lat zajmowała się uprawą owoców i warzyw na działce rolnej, na własne potrzeby. W tym roku miałam wyjątkowego pecha jeśli chodzi o uprawę owoców. Ostatnią nadzieję pokładałam w truskawkach, ale i one nie za bardzo mi się udały. Sąsiadka zza płotu zauważyła moje zdenerwowanie i przyszła zapytać, co się stało. Opowiedziałam jej o nieudanej uprawie truskawek, a ona natychmiast znalazła dla mnie skuteczne rozwiązanie na przyszły rok, gdybym jeszcze zdecydowała się uprawiać te owoce.

Zaczęłam wapnować truskawki

potrzebne wapnowanie truskawekDowiedziałam się od niej jak bardzo jest potrzebne wapnowanie truskawek. Wapń jest składnikiem mineralnym prawie wyłącznie odpowiadającym za wzrost i odpowiedni rozwój sadzonek truskawek. Bez niego sadzonki są słabe i wątłe, a przede wszystkim nie są odporne na niekorzystne warunki pogodowe. W ciągu roku powinno się wapnować truskawki minimum trzy razy, a najlepiej pięć, do sześciu. Najlepiej jest kupować sproszkowane wapno, które podsypuje się na grządkach. To bezpieczny sposób nawożenia tych roślin, ponieważ wapno jest naturalnym nawozem w pełni ekologicznym i nieszkodliwym dla człowieka ani innych organizmów żywych. Najważniejsze jest jednak to, aby stosować je w odpowiednich odstępach czasu. Zaleca się, aby stosować nawożenie truskawek wapnem co 3 do 5 tygodni, wcześniej sprawdzając jednak, czy gleba posiada odpowiednią równowagę kwasowo – zasadową. Moja sąsiadka stosowała wapnowanie truskawek już od kilku lat i była bardzo zadowolona z efektów tego naturalnego nawozu, a w zasadzie mineralizacji gleby pod uprawy sadzonek truskawek. Spróbowałam kilku owoców z jej grządki. Muszę przyznać, że miała ona bardzo smaczne i soczyste owoce, które były jędrne i duże. Nawożenie truskawek wapnem w żaden negatywny sposób nie wpłynęło więc na przyszły smak owoców. Zdecydowałam, że od przyszłego roku również zacznę stosować tą metodę nawożenia sadzonek.

Jak się okazało, to było bardzo dobre rozwiązanie. Pozytywne efekty wapnowania zauważyłam już kilka tygodni po posadzeniu sadzonek. Wzrastały one bowiem równo i szybko. Nie przeszkodziło im w tym nawet to, że w marcu nagle spadł śnieg i na kilka dni pojawiły się przymrozki, nie tylko w nocy, ale również w dzień. Plony natomiast były bardzo obfite i przede wszystkim wczesne.