Konkurencja na rynku fotograficznym

Informacje wprost z tawerny

Konkurencja na rynku fotograficznym

Od najmłodszych lat pasjonowałem się fotografią i wolałem wieczorami czekać na idealne światło do zrobienia jakiegoś ujęcia, niż grać w piłkę z rówieśnikami. Nie ma co ukrywać, że mało kto był w stanie to zrozumieć, ale ja doskonale wiedziałem co chcę robić i byłem przekonany, że kiedy dorosnę to właśnie z fotografią zwiążę swoją przyszłość.

Rozwój fotografii biznesowej

fotografia biznesowaŻeby zamienić moją pasję w zawód skończyłem odpowiednie studia i zgromadziłem niezbędny sprzęt i inne zasoby potrzebne do rozpoczęcia działalności. Wchodząc na rynek wiedziałem jednak, że konkurencja na lokalnym rynku jest bardzo duża, dlatego postanowiłem się wyspecjalizować zwłaszcza, że moim konikiem była nowoczesna fotografia biznesowa. A ponieważ potencjalnych klientów w moim mieście nie brakowało byłem pozytywnie nastawiony do sukcesu mojego studia. Duży rynek to niewątpliwe zalety mieszkania w większej aglomeracji. Moimi pierwszymi klientami były osoby indywidualne, które chciały zrobić sobie profesjonalne, biznesowe zdjęcia do swoich CV. Z czasem jednak zaczęli pojawiać się też większe klienci i sesje grupowe, a obecnie większość zleceń otrzymuję od przedsiębiorstw, które chcą na swoich stronach internetowych zamieszczać zdjęcia przedstawiające aktualny zespół pracowników dzięki czemu są one lepiej i bardziej wiarygodnie odbierane przez swoich potencjalnych klientów. Nie oznacza to jednak, że nie przyjmuję mniejszych zleceń, ale nie są one już moim głównym zajęciem.

Chociaż niemal każdy z nas ma aparat w telefonie komórkowym to studia fotograficzne nie narzekają na brak klientów. W większości są to jednak zdjęcia szczególne dla danych osób, jak foto relacja ze ślubu czy właśnie profesjonalna sesja biznesowa, dzięki której firma czy pracownik może zyskać wiarygodność załączając swoje zdjęcie w CV lub na stronie internetowej.