Okrywanie słomy polecaną agrowłókniną

Informacje wprost z tawerny

Okrywanie słomy polecaną agrowłókniną

 

Po raz pierwszy w życiu miałem fizycznie zacząć pomagać mojemu tacie na roli. Do tej pory się od tego wymigałem, nie lubiłem takiego rodzaju pracy, a sam tata też jakoś nie pchał mnie w tym kierunku. Uznał, że mogę mieć inne zainteresowania i robić co innego niż on. Ale w końcu po raz pierwszy otwarcie poprosił mnie o to, by pomóc mu w jego zadaniach rolniczych, to głupio byłoby w takiej sytuacji odmówić. Mieliśmy zająć się belami słomy pozostawionymi na polu.

Najbardziej polecane agrowłókniny do okrywania słomy

polecana agrowłóknina do słomyPo tym, jak już zajęliśmy się zbijaniem bel w pomniejsze grupki, tata powiedział, że musimy znaleźć okrycie dla nich. Chodziło o to m.in., żeby nie namokły aż tak gdy spadnie deszcz. A prognozy na najbliższe dni bardzo wyraźnie wskazywały na dosyć obfite opady. Mówił, że powinien mieć jeszcze trochę odpowiedniego materiału w swoim składziku. Niestety, okazało się, że go nie ma. Bardzo się tym przejął. Stwierdził, że co prawda może na razie zakryć wszystko zwykłą folią, ale nie będzie ona najlepsza dla samej słomy. Poprosił więc mnie, bym poszukał jakichś ciekawych ofert w internecie. Zależało mi, żeby pomóc więc zacząłem poszukiwania. Najbardziej polecana agrowłóknina do słomy została przeze mnie znaleziona jeszcze tego samego dnia. Pokazałem tacie i stwierdził, że to jest właśnie to, co by się nam zdecydowanie przydało. Zamówiłem jej tyle, ile chciał tata i poszliśmy razem okryć bele tymczasowo zwykłą folią, jaką znaleźliśmy w składziku. Praca była męcząca, ale poczułem się całkiem fajnie, kiedy mogłem pomóc tacie w pracy, którą wykonuje praktycznie każdego dnia. A to nie była byle jaka praca i wymagał sporej ilości krzepy. Zabezpieczyliśmy słomę i pozostało nam czekać, aż zakupiona agrowłóknina dotrze na nasz adres i będziemy mogli ją wykorzystać w jak najlepszy możliwy sposób.

Kiedy agrowłóknina już do nas trafiła, to byłem mocno zaskoczony jej strukturą. Wcześniej nie miałem z czymś takim do czynienia, ale od razu zrozumiałem, że faktycznie będzie ona znacznie lepsza dla samej słomy czy nawet innej roślinności, niż zwykła folia. Pod folią trudno czemukolwiek oddychać, a taka agrowłóknina odpowiednio zabezpiecza wszystko przed deszczem, ale jednocześnie pozwala na w miarę swobodny przepływ powietrza.