Wakacje na rowerze

Na rower tak na poważnie wróciłem w ubiegłym roku. Był to jednak powrót nie tylko rekreacyjny. Sporo zawodów crossowych, które z pewnością dały w kość. To było jednak za mało. Wakacje także postanowiłem spędzić na siodełku. Wybrałem się na długą przejażdżkę szlakiem Green Velo.

Wynajmij pokój przy szlaku Green Velo

pokoje green veloPlan był taki, żeby zwiedzić tylko okolice północnej części trasy, która startuje w Elblągu. Ostatecznie jednak przedłużyłem wakacje i pojechałem trochę dalej, pokonując kilkaset kilometrów w województwach warmińsko-mazurskim i podlaskim. Wcześniej niezbyt wiele wiedziałem o Wschodnim Szlaku Rowerowym Green Velo. Okazuje się, że to dwa tysiące kilometrów, po których można pedałować w dobrych warunkach, czyli po świetnie przygotowanej nawierzchni, z możliwością odpoczynku, kupienia posiłku i oczywiście nocowania. To ostatnie jest szczególnie ważne dla osób, które na trasie planują spędzić kilka dni albo więcej. Jeśli poszukiwane są hotele, ośrodki wypoczynkowe, pola namiotowe czy pokoje green velo i okolice szlaku mają do zaoferowania wiele. Miejscówki bliżej lub trochę dalej od ścieżki, w lesie, nad rzeką. Oczywiście w większości z obiektów pamięta się o rowerzystach i z myślą o nich przygotowane są różne udogodnienia, jak choćby stojaki czy myjki. Oczywiście warto pamiętać, że czasem dobrze jest oddalić się od głównego szlaku i pojeździć po lokalnych ścieżkach, zwiedzając okolice. A rejonów do zaproponowania jest sporo, od Zalewu Wiślanego przez Mazury, na Górach Świętokrzyskich kończąc. W moim przypadku zwiedzania nie było aż tyle, choć muszę przyznać, że skorzystałem trochę z gościnności i atrakcji Mazur.

Resztę szlaku Green Velo zostawiłem sobie na kolejny rok. Infrastruktura plus widoki plus zabytki i jeszcze inne atrakcje – to wszystko mnie przekonało. Nie wykluczam, że na szlaku spędzę nawet jeszcze więcej czasu, niż w tym roku. Po pierwszym wyjeździe jestem przekonany, że warto.